niedziela, 8 marca 2015

Rozdział 2

-Jesteś pewna?
-Nie, ale chce to zrobić. To tak jak z pierwszym sexem. Wiesz, że będzie boleć, że to nie odwołana decyzja, że możesz tego żałować, ale i tak to zrobisz, podjęłam decyzję i tyle, jakoś nie bardzo mam ochotę ją zmieniać.
-Wiesz, że tego nie da się usunąć?
-Da, ale raczej tego nie zrobię.
-Okay, z kobietą nie wygram...
-To co robimy? -włączył się trzeci głos.
-U mnie "Mrs. B", a u niej "Mr. S" na lewych nadgarstkach.
-Okay, coś jeszcze?
-Ja bym chciała "Normal People Scare Me" na karku. Za chwilkę pokaże Panu zdjęcie.
-Widzę, że fanka AHS. Też oglądam!
***
Siedziała na wygodnym łóżku, na zegarku wybijła właśnie 3:37. Ona nie wzruszona porą wpatrywała się w sufit, czekała jeszcze dwie minuty na swojego kochanka. Wyszli z sypialni, przeszli przez korytarz, zeszli po schodach, przeszli kilkanaście metrów i weszli do jednego z pomieszczeń. Wyglądało niczym komnata tortur w średniowieczu. Na każdej ścianę był przerażający stalowy kolor, drewniana podłoga z ciemnego dębu i słabe światło tworzyło niezapomnianą atmosferę.
-Ściągnij ciuchy i usiądź na krześle -lodowaty ton wypłynął z gardła czarnowłosego. Ona niczym wiążąca gramy istotka wykonała polecenie. Jej nadgarstki i kostki zostały przymocowane do metalowych nóg grubym sznurem. Czarnowłosy chwycił pejcz przełożył go z dłoni do dłoni, energicznie podszedł do kochanki i robiąc zwinny, szybki ruch przekazał trochę przyjemności brunetce.
***
-Caroline gdzie ty do cholery jesteś?!
-Na górze!
-Zejdź na dół!
-Nie mogę!
-No chodź!
-Do jasnej Cholery!!! Ćwiczę! Nie mogę!!
-Złaź!
- Michaelu!!! Jak zejdę na dół mocno tego pożałujesz!!!
-Złaź kobieto bo cię zerżnę na oczach twoich koleżanek!
-Nie wierzę! Ogarniesz się kiedyś?!
-Nie zamierzam.
-Użyj czasami mózgu!
-Nie wierzę, że to powiedziałaś!!!
-No to uwierz półgłówku!
-Złaś na dół kobieto!
-Spadaj!
-Popamiętasz mnie!
-No nie wierzę! Po prostu walę!
-Nie możesz!
-Czemu?!
-Bo nie masz chuja! W końcu kobietą jesteś!
-Niestety o brak organu płciowego nie mogę Cię posądzić! Jesteś zbyt prymitywny!
W tym momencie P. Suffering przerzucił sobie P. Black przez ramię i popędził do sypialni.
***
-Cześć Hazel!
-O boże! Ile my się nie widziałyśmy?! Trzy lata prawie!
-Też się cieszę, że Cię widzę!
-Kawa?
-Kawa!
-W "Babeczce"?
-No! A gdzie indziej?!
-No... nie wiem kochana!
-Ej! Kogoś mi tu brakuje...
Po chwili rozniósł się głos: "Jużż jestem!"
-No na reszcie Justyna!
-Wiecie... jestem świeżą mężatką! Trudno rozstać mi się z mężem!
-Jakim mężem?! Znam go?! Kiedy?!
-No wiesz nie było Cię trzy lata, troszkę się pozmieniało.
-No to za chwilę mi wszystko opowiecie!
***
-No to kim jest ten szczęściarz?
-Ma na imię Nathaniel, brunet, zabójczo przystojny, no i najważniejsze... AKTOR!
-Ile ma lat?
-32
-Dobry w łóżku?
-Zajebisty!
-No to szczęścia! Kiedy go poznam?
-Wiesz twój Michael się z nim przyjaźni, więc pewnie na obiedzie.
-To super! Ale pamiętaj nie nazywaj go tak! (wiem ze trudność wyczuć tutaj humor, ale to taka jakby bk) Hazel co ty tak cicho siedzisz?
-Popatrz... na piątej... blondyn stalowe oczy... markowa marynarka i białe force...
-O kurna jaki przystojniak! Idź zagadać jako jedyna wolna jesteś! Ja mam Mikiego, a Jusia Nata! A ty? Singielka jako jedyna!
-Okay trzymajcie kciuki!
***
-Gdzie byłaś?
-Z Justyną i Hazel na kawie w "Babeczce"
-Dobrze, że już wróciłaś! Teraz jesteś tylko moja. Porywam Cię na weekend do Polski!!!
-Gdzie?
-Kraj w Europie, mają świetnych siatkarzy i piłkarzy ręcznych
-Pojedźmy na mecz, albo trening! Proszę!
-Dla Ciebie wszystko!
-Dzięki! Co jemy na obiad? Jedziemy do restauracji mojego kumpla, Hazel i Justyna Ci nie mówiły?
-A no tak! Justyna coś wspominała!
-Słuchaj czasem co mówią ludzie- i już się zaczyna. Za chwilę wybuchnie wielka kłótnia.
-Słucham! Masz mi coś do powiedzenia?!- mówiłam.
-Tak! Nigdy nikogo nie słuchasz!
-Co?! Odezwał się słuchacz!
-No właśnie! Ja w przeciwieństwie do Ciebie UMIEM słuchać!
-Taaa! A w bajki wierzysz?!
-Mów do mnie z szacunkiem kobieto!
-A w mordę chcesz?!
-Tylko spróbuj psycholko!
-Żebyś wiedział potworze!
***
Czarna długa sukienka prawie sięgała ziemi, czarne wysokie szpilki z czerwoną podeszwą przyciągały wzrok, a diamentowy naszyjnik dopełniał śliczną całość. Ciemny makijaż, czerwone usta i blada cera wyglądały jeszcze piękniej niż normalnie. Obojczyki zakryła rozpuszczonymi włosami, a poobijane przed ramiona skórzaną ramoneską. Jego czarna markowa skórzana kurtka, czarny T-shirt, obcisłe spodnie i czarne a la militarne buty tworzyły obraz idealnej całości. Ciemne, ułożone idealnie włosy, bladego usta i przeszywające spojrzenie dodaje mu tysiące dobrze uroku osobistego. Chwycił zgrabnie kluczyki do ulubionego samochodu, skinął głową na dziewczynę, złapał ją w pasie i razem udaliśmy się domyśliła samochodu. Pół godzinna droga minęła im w ciszy, a w tle leciało AC/DC. Parking restauracji "Zimowa lilja" wypełniony był drogimi samochodami. Przed wejściem czekali na nich znajomi. Zarezerwowany stolik już na nich czekał. 
-No to Nathanielu, nad czym aktualnie pracujesz? -zapytała Caroline. 
-Nad pierwotnym wampirem, robię niespodziankę faną i znowu ponawiam się w The Originals -z lekkością odpowiedziałam nieziemsko przystojny brunet. 
-Kocham ten serial! A Kol? Jedna z najlepszych postaci, najpierw w TVD, a późnej Daniel też grał świetnie. No ale ty to ty! Pierwszy i jedyny prawdziwy Kol- Hazel wydusiła to z siebie podekscytowanym głosem.
I tak rozmowa się miło toczyła i nikt nie wyczuł napięcia między Mrs. B i Mr. S.
*** 
Caroline robi naleśniki, kocha gotować. Rozłożyła na dwa talerze nie równe porcje, miała zamiar postawić je na stół jednak tam leżały jakieś dokumenty. Niechcący straciła je z nowoczesnego mebla, a gdy jeden z folderów otworzył się szybko zakryła usta ręką. Właśnie poznała tajemnice której nie chciała poznać, wolała żyć w nie wiedzy, bez wyrzutów sumienia, zarwanych nocy i tego strasznego obrazu przed oczami...

Wiem znowu krótko :/ jednak takie rozdziały pisze mi się najlepiej i to właśnie w nich czuje się jak Afrodyta :) 
 Pozderki robaczki!

4 komentarze:

  1. Świetny czekam na następny <3 :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz coś mi się wydaje że ty piszesz własną adaptację ,,50 twarzy greya,, xD
    Przepraszam, że poprzedniego rozdziału nie skomentowałam....ale gdy napisałam komentarz to on sam mi się usunął i nie chciało mi się go pisać jeszcze raz.
    Początkowo zastanawiałam się czy pisać o wszystkim co myślę czy skomentować to ogólnie....
    Ciekawie zaczęłaś dialogiem, na początku musiałam przeczytać końcówkę rozdziału 1 by sobie przypomnieć o co chodziło......nie skumałam nic xD
    Po czytaniu drugiej części zgubiłam się kto tam rządzi w ich związku, do tej pory myślałam że jest to Pan B.
    Wiesz ze cie lovciam ?? :*
    Kocham tę niespodziankę <3 Tylko jeśli są takie wymyślne imiona.....nie polskie, to mogłabyś dać angielski odpowiednik (wiem wiem dać justynce paluszek ona będzie żądać całej dłoni....nigdy nie dogodzisz)
    Co do Pana B. jest on zbyt łagodny i mało apodyktyczny w stosunku do prologu i rozdziału 1 (chodzi mi o to że możesz jego tą słodką miłą stronę zostawić przy ludziach, a na osobności to niech będzie sobą......lub nie, teraz to ja cię zachęcam do wzorowania się na 50 twarzach greya. Zrób jak uważasz)
    Z tymi "zaletami" Polski to naprawdę dowaliłaś xD - w tym momencie Pan B. jest dla mnie dziwny....bo pyta się o zgodę, chociaż nie wiem xD - najlepiej nie słuchaj mnie bo bredzę bzdury....
    ,,Chwycił zgrabnie kluczyki do ulubionego samochodu, skinął głową na dziewczynę, złapał ją w pasie i razem udaliśmy się domyśliła samochodu. '' - jaką dziewczynę ? czemu ją złapał w pasie ? i o co chodzi w tym zdaniu - "domyśliła samochodu.''
    ****Dobra już się domyśliłam.....nie wiem jak innym ale mi bardziej podoba się jak rozdział jest pisany jedną narracją.....
    Caroline to główna bohaterka ???
    Dziękuje tak ogólnie, i przepraszam za mój głupi komentarz.....nie potrafie inaczej pisać, starałam się na początku ale nie potrafię (muszę się dzielić swoimi myślami......zwłaszcza z tobą........lubię przed tobą być otwarta xD)
    Zyczę weny, pomysłów, natchnienia, ciepełka, dobrych ocenek i tego co sobie życzysz....

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra wytłumaczę to, to jest Caroline Black czyli Pani B, a Michael Suffering to Pan S.
    Z dym domyśliła chodziło o do, już to poprawiam :) Nie bój się nie będziemy to adaptacjia Greya. A Mike ód następnego rozdziału znowu będzie sobą, z całego serca nic chciałam żebyście wszyscy znienawidzi go w następnym rozdziale (tu pownien być spojler)
    A co do tego imionka w rozdziale nr. 3 pojawią się bohaterki z polskimi imionami, którego już do końca zostaną :)
    To było pisane jedną nnarracją- trzecioosobową :)
    Dzięki za wszystko :)
    Na zawsze twoja EmEm

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem że już pisałam kom ale chciałam cię poinformować że zostałaś nominowana do Liebster Award
    Mam nadzieję że weźmiesz udział :*
    http://never-be-another-one.blogspot.com/p/blog-page.html

    OdpowiedzUsuń